"... by bliżej Ciebie być stawałam na palcach !"
z głową w chmurach...
wtorek, 14 maja 2013
umc...
Gdy coś tracimy nie jest nam łatwo. Trudno wstać i znów pójść tak jak wcześniej, z takim samym uśmiechem i z taką samą nieograniczoną niczym wiarą. Najgorzej gdy nagle musisz zostać sam ze sobą. Wszystko co miałeś nagle wraca z podwójną siłą. Takie dziwne uczucie, które właściwie trudno określić słowami. Nie wiesz czy to żal czy może smutek, ale nagle czujesz całą swoją duszę, zagłębiasz się w sobie i tak jakbyś czuł że w środku Ciebie brak nawet horyzontu. Spadasz w niepojętą przepaść i nawet nie wiesz kiedy dobijesz wreszcie dna, nie wiesz kiedy naprawdę zaboli, albo właśnie przestanie boleć. Uwiera gdzieś w serce ta świadomość, że nawet gdzieś tam w oddali nie ma kogoś kto czeka, nie ma nikogo kto zaraz zadzwoni i powie miłe słowo. Telefon cały czas milczy... A o zapukaniu przez kogoś do swoich drzwi naprawdę można tylko pomarzyć. Są jednak takie chwile kiedy chcesz się uśmiechnąć choć na chwile szczerze i dla siebie nie dla innych od parady. Wystarczy wtedy pomyśleć, że mimo naszej samotności Ktoś na pewno jest i czeka na Ciebie kiedy Ty staniesz w jego drzwiach. Drzwiach do lepszego życia. Będzie dobrze, bo tak naprawdę nie jesteś sam . Mimo wszystko i ponad wszystko .
niedziela, 5 maja 2013
U mnie maj !:)
Czasem nagle masz ciężkie serce. Czujesz w sobie wielką pustą przestrzeń, która dziwnie spada w dół. Wokół pustka, niczym nieograniczona otchłań. Brak najzwyklejszej radości, najmniejszego uśmiechu serca...
Czasami wali się świat, umiera jego cząstka. Jakby nagle zniknęła bariera chroniąca przed tym złym, innym światem. Trudno się podnieść - smutek zwycięża bez celu brniesz dalej, bo cel zniknął wraz z barierą. Serce z każdym dniem boli coraz bardziej, aż nagle powoli przestajesz czuć ten najgorszy z bólów - ten, który atakuje duszę...
... po takiej dzikości serca na pewno odetchniesz z ulgą. Kiedyś przychodzi maj i nawet najbardziej skrzywdzone serca choć na chwilę mogą odetchnąć zielenią świeżej trawy. Życie wystawia na próby i daje nam pole do popisu. Trzeba pokazać, że umie się cierpieć z godnością, bez szumu. Mimo złego choć na parę chwil wpuścić uśmiech pod swój dach :)
Czasami wali się świat, umiera jego cząstka. Jakby nagle zniknęła bariera chroniąca przed tym złym, innym światem. Trudno się podnieść - smutek zwycięża bez celu brniesz dalej, bo cel zniknął wraz z barierą. Serce z każdym dniem boli coraz bardziej, aż nagle powoli przestajesz czuć ten najgorszy z bólów - ten, który atakuje duszę...
... po takiej dzikości serca na pewno odetchniesz z ulgą. Kiedyś przychodzi maj i nawet najbardziej skrzywdzone serca choć na chwilę mogą odetchnąć zielenią świeżej trawy. Życie wystawia na próby i daje nam pole do popisu. Trzeba pokazać, że umie się cierpieć z godnością, bez szumu. Mimo złego choć na parę chwil wpuścić uśmiech pod swój dach :)
"Nie zdoła ogień ani miecz
Powstrzymać myśli w biegu."
Adam Asnyk
czwartek, 31 stycznia 2013
Troszeczkę szczęścia :)
Nikt z nas nigdy nie osiągnie w jednej chwili pełni szczęścia. Na wszystko trzeba poczekać i wszystko ma swój jedyny niepowtarzalny i wybrany czas. Miejsca i czasu akcji na te wszystkie najważniejsze w życiu rzeczy zwane przez ogrom ludzi szczęściem nie wybieramy sami, robi to za nas Ktoś, Kto wie lepiej od nas czego teraz potrzebujemy i co powinniśmy dostać :)
Każdy człowiek ma szczęście, lecz nie każdy umie je dostrzec w swoim życiu, nie każdy umie otworzyć drzwi, za którymi właśnie to szczęście się znajduje. Ktoś może powiedzieć: pewnie jest szczęśliwa to łatwo jej tak napisać. Tak to prawda jestem szczęśliwa, ale wielu ludzi, którzy są w identycznej sytuacji, w jakiej ja się znajduję – powie, że nie ma szczęścia, i że właściwie z czego tu się cieszyć. Otóż właśnie ze wszystkiego ! Bo właśnie w tych najdrobniejszych rzeczach mieści się najwięcej magii i najwięcej radości. Przykładem na te słowa może być powszechnie uznana za szczęście ( i ja się z tym zgadzam!) miłość. Skoro więc małe rzeczy nie są istotne, dlaczego właśnie miłość przedstawiana jest jako takie drobiazgi? Bo o czym myśli dziewczyna, która rozpaczliwie szuka szczęścia – miłości? Myśli o tym, że fajnie by było popatrzeć komuś w oczy choćby przez sekundę złączyć spojrzenia, o tym jak miło byłoby poczuć delikatny dotyk dłoni drugiej osoby, choćby muśnięcie – a to wszystko to małe drobiazgi w porównaniu z tym jak wielką mocą jest miłość, a właśnie one wywołują największe szczęście!
Załóżmy, że idziesz ulicą – mijają Cię dziesiątki ludzi, nagle jedna osoba na 100 uśmiecha się do Ciebie – taki mały gest a dobry humor gwarantowany. Drzwi do szczęścia otwiera się więc wbrew pozorom bardzo prosto! Wystarczy biec przez życie z uśmiechem na twarzy, nawet jeśli to dobra mina do złej gry, brać to co daje nam los bez względu na to czy to co dostaniemy naprawdę nas cieszy, czy może odwrotnie. Gdy raz powiemy życiu, że mamy dość gwarantowane jest, że więcej nie dostaniemy nic dobrego. Dlatego zawsze powtarzajmy, że jest dobrze, a jeśli nie jest to nigdy nie traćmy wiary w to, że dostaniemy jeszcze wiele dobra.
Przez całe życie dążymy do szczęścia i jak powiedział Stendhal
„ Szczęście to jest to, czego prawdopodobnie w życiu nie osiągniemy, ale na szukanie go warto poświęcić życie!”
To prawda. Nigdy nie będziemy żyć w raju i nigdy nie osiągniemy dokładnie tego czego chcemy. Nikt z nas nie przejdzie swoją drogą tak aby ominąć wszystkie problemy tego świata i nikt z nas nie ma takiej mocy żeby wszystkie problemy były dla niego błahostką. Sztuką jest podchodzić do życia w ten sposób aby wewnętrznie być szczęśliwym, a to co atakuje nas od zewnątrz przyjmować z dystansem i wierzyć, że nic nie jest w stanie zaburzyć nam tego co mamy w środku. Pogodne usposobienie to klucz do sukcesu .
Z nami jest tak, że cały czas próbujemy osiągnąć coś czego nie mamy. Nawet jeśli mamy wszystko, to zawsze wymyślimy coś czego nam brakuje, dlatego tylu ludzi twierdzi, że jest nieszczęśliwymi. Szczęście to taka układanka. Trzeba tylko w porę nauczyć się, żeby nie szukać już więcej puzzli. Powiedzieć dość, stwierdzić że to jest właśnie szczęście.
A co jeśli właśnie w tej chwili straciliśmy część szczęścia ? Co jeśli właśnie największy puzzel zniknął z naszej układanki ? Pewne jest tylko jedno – jeśli to był najistotniejszy z puzzli trudno będzie go zastąpić, ale z czasem na pewno odnajdziemy wśród swojego szczęścia to co z pewnością może go choć w małej mierze zastąpić. Jeśli nie wśród tego co mamy to dostaniemy to od losu trzeba tylko być cierpliwym i niezmiennie wierzyć że to nam się uda. Może to co przyjdzie nie będzie gorsze a wręcz przeciwnie, nawet lepsze od tego co minęło. Zachwyci nas swoją cudownością i naraz stworzy nasz obraz od początku z dużo lepszym skutkiem niż poprzednio.
ucałowania ! Iwona Kaa :***
P.S. może za chwile świat znów się zazieleni ! :))
środa, 26 grudnia 2012
Idź dalej!:)
Czasem jest po prostu trudno. Trudno tak zwyczajnie wstać, tak zwyczajnie się nie przejmować... bo gdy idziesz swoją drogą zawsze spotkasz na niej zakręt i często właśnie na nim trzeba się zatrzymać, spojrzeć za siebie i pomyśleć, że to tylko chwila , zaraz znów wyjdziemy na prostą. Jednak nie zawsze jest to takie łatwe, nikt nie dał nam gwarancji, że życie musi być banalne. Człowiek jest jednak tak stworzony, że każdy problem, który na niego spływa jest mu dany wraz z mocą by go rozwiązać, trzeba tylko tą siłę w sobie odnaleźć choćby nie wiem co. Co rusz trzeba wyznaczać sobie na swojej drodze kolejny punkt odniesieni, tak aby nie rezygnować zbyt łatwo ze swojej życiowej drogi. Problemy nie są po to by je omijać lecz po to by nas wzmocnić i pokazać na co nas stać ! W każdą, nawet najbardziej ponurą noc można znaleźć na niebie gwiazdę, gdyby nie deszcz - nie oglądalibyśmy tęczy. Nie można więc załamywać się gdy spada na nas coś złego trzeba brać każdą chwilę taką jaką jest.
P.S. ... z miłością lepiej nie żartować, bo tylko ona uzasadnia świat! Nie traćmy czasu na żal i ciche wojny skoro żyje się tylko raz ! :) :*
Choć właściwie już po Świętach i tak życzę aby każdy dzień był lepszym od poprzedniego, by przynosił doświadczenie i siłę, aby budował nasze wnętrze, aby Nowy Rok przyniósł wiele radości i spełnienie marzeń, bo uwierzcie już za najbliższym zakrętem czeka odpowiedź na Wasze modlitwy ! Serio. :)
Iwona :)
poniedziałek, 10 grudnia 2012
Swoje odbicie w Twoich słowach znajdę... Czyli jak zmienić otoczenie zaczynając od siebie ! *
Na świecie istnieje ok. 7 miliardów ludzi, jednak dla każdego z nas istnieje określona grupa, która stanowi dla nas sens, wyznacza coraz to nowe cele, wytycza nam drogi, które potem próbujemy przejść. Często może nam się wydawać, że nie jesteśmy akceptowani, lubiani lub na odwrót - my nie potrafimy docenić tego, jak wielki obszar wypełniają oni w naszym życiu. Spróbujmy to więc naprawić już dziś i zacznijmy właśnie od siebie !
Moim zdaniem właśnie to, w jaki sposób traktujemy inne osoby, sprawia jak sami jesteśmy traktowani. To, co dajemy otoczeniu- na pewno do nas wróci! Jeśli więc nie będziemy szanować innych osób, nie spodziewajmy się, że odnajdziemy w otoczeniu szacunek wobec naszej osoby. Gdy chcemy by ludzie, nawet obcy, uśmiechali się do nas, mówili miłe słowa - postarajmy się pierwsi posyłać uśmiechy nawet bez wyraźnego powodu, ot tak. Zwyczajne 'dzień dobry' wypowiedziane z uśmiechem sprawia, że świat szybciej nabiera jasnych kolorów !
Często jest też tak, że ludzie których życie nie koniecznie jest beztroskie i pełne harmonii swoim "problemowym" humorem nastrajają innych. Ich błędem jest zwykle złe podejście do sytuacji. Myślą oni : " Wszystko jest bez sensu! Świat jest beznadziejny! A ja? Ja nie poradzę sobie, bo przecież jestem bezwartościowy! " Błąd ! Każdy z nas powinien pamiętać, że nic w naszym życiu nie dzieje się bez powodu ! Wszystko ma określony cel ! Nawet jeśli teraz w naszym życiu pada deszcz i nie ma nawet najmniejszej szansy na promyk słońca, to kiedyś na pewno rozbłyśnie ono z podwójną mocą a niebo pokoloruje ogromna tęcza !
Ty natomiast wstaniesz pewnego ranka silniejszy i bogatszy w to, co do tej pory już przeżyłeś ! Warto też każdego- nawet najgorszego dnia odnajdywać w swoim życiu choćby najdrobniejszą oznakę radości. Niepotrzebne nam przecież miliony wygrane w kumulacji, aby przekonać się jak jesteśmy szczęśliwymi ludźmi.
Osoby, które chcą byśmy osiągnęli najwyższe cele- stawiają nam równie wysoko poprzeczkę. Niestety właśnie oni często są przez nas negatywnie odbierani. Zupełnie niepotrzebnie! Nie narzekajmy więc, że klasówka z matematyki była zbyt trudna, lektur z polskiego zbyt dużo, a rodzice mówią, że nasze oceny ich nie zadowalają. Pomyślmy lepiej, jak banalnie proste i bezcelowe byłoby nasze życie bez tych osób. Robilibyśmy tylko to, co nie sprawiałoby nam trudności, przez co też prawdopodobnie przestalibyśmy się rozwijać. Wystarczyłaby nam umiejętność chodzenia i mówienia, reszta nie miałaby większego znaczenia. Oczywiście nie można polegać tylko na innych i czekać, aż ktoś zacznie od nas czegoś wymagać . Należy dążyć do spełniania swoich celów, które każdy z nas powinien sobie wytyczać bez względu na to, jakie stanowisko ma wobec tego krąg naszych najbliższych, czy są oni dla nas motywacją czy wręcz przeciwnie. Jak powiedział Jan Paweł II: powinniśmy od siebie wymagać, nawet jeśli inni by od nas nie wymagali !
Patrząc na innych często zbyt szybko przypinamy metkę tylko i wyłącznie na podstawie wyglądu. Jednak czy to ma sens ? To pytanie powinien zadać sobie każdy, dla kogo takie zachowanie stało się już czymś oczywistym, a krąg jego znajomych wyselekcjonowany jest właśnie w ten sposób. Pomyśleć należy, ile wartościowych osób ominęliśmy w ten sposób w naszym życiu, ile radości mogłyby wnieść do naszego życia osoby mijane przez nas szerokim łukiem, bo metka bluzki jest ważniejsza od charakteru.
Wielu ludzi zatraca się również w zaspokajaniu swoich materialnych potrzeb. Pogoń za pieniądzem w dzisiejszych czasach jest, jak wielu uważa, obowiązkiem, bo bez pieniędzy życie nic nie znaczy. Po części jest to prawda. Bez pieniędzy trudno poradzić sobie we współczesnym świecie. Jednak czy są one ważniejsze od bliskich nam osób? Czy warto poświęcić szczęście swojej rodziny, swoich dzieci i gnać za złudzeniami o większym piękniejszym domu, nowoczesnym samochodzie. Czym stanie się ten dom, samochód, jeśli zatraceni dążeniem do tych celów zapomnimy o tym, co powinno być najważniejsze - więzi z bliskimi. Czy dalej będzie nas cieszyć posiadanie tych rzeczy? Nie! Dlatego zanim zacznie liczyć się dla nas tylko praca i chęć zarabiania większych pieniędzy, warto zatrzymać się na chwilę, rozejrzeć wokoło i zastanowić się ilu ludzi możemy tym zranić. Dla ilu ludzi staniemy się niedostępni, bo praca wypełni cały nasz wolny czas.
Podsumowując! We wszystkich chwilach naszego życia powinniśmy dostrzegać niezwykłą wartość! Powinniśmy traktować każdy dzień, jak dar, a nie jako konieczność. Pozytywne myślenie zawsze pomaga o wiele lepiej, niż narzekanie i brak jakichkolwiek chęci do życia. Musimy pamiętać, że życie nie składa się tylko na materialne cele, a nasze dążenia powinniśmy ukierunkować na życie w zgodzie ze sobą samym, ale również nie możemy ranić innych i starać się, aby ich dobro stało się naszym największym szczęściem. Jeśli chcemy zmienić otaczający nas świat, nie możemy najpierw wymagać od innych. W pierwszej kolejności musimy zacząć zmieniać siebie i pokazać innym , że skoro nasze życie może być kolorowe, im też na pewno się uda ! Należy budować w sobie swoją własną wartość i nie dopuścić byśmy sami dla siebie stali się kimś bezwartościowym! Każdy z nas ma w sobie piękno, potrzebne światu. Należy je tylko z siebie odpowiednio wydobyć !
z radosnymi pozdrowieniami !:)
I.Kaaa;D
* tekst został nagrodzony pierwszym miejscem w szkolnym konkursie literackim:)
sobota, 24 listopada 2012
Kinematografia serc : )
Najlepszy film mamy w naszej głowie! Bez dużego nakładu sił możemy go odtwarzać po milion razy i na pewno tak łatwo nam się nie znudzi. Filmem tym są nasze wspomnienia. Każde zdarzenie z naszej przeszłości jest jednym małym kadrem tego co tworzymy przez całe nasze życie.
Wspomnienia żyją w nas przez cały czas. Nawet teraz w tej chwili. Gdzieś w naszych myślach ciągle przywołujemy przeszłość, to co uważamy za minione. Prawda jest jednak taka, że nawet to co już od nas odeszło nadal żyje - w naszej głowie, w naszym sercu.
Wspomnienia mają dwie postaci: dobrą i złą. Najczęściej i najmniej świadomie odtwarzamy dobre 'kadry', natomiast złe wspomnienia są dla nas najczęściej czymś w rodzaju nauki, wyciągamy z nich wnioski analizujemy, staramy się naprawić to co nie do końca nam wyszło. Na szczęście nie musimy przywoływać złych zdarzeń przez całe nasze życie. Jeśli nie chcemy mogą zniknąć - wystarczy odsuwać je od siebie za każdym razem gdy nas zaczynają gnębić.
Dzięki naszej pamięci formujemy samych siebie. To właśnie wspomnienia kształtują nasz charakter, dzięki nim różnimy się między sobą, zdobywamy różne doświadczenia, inaczej analizujemy błędy i radości. Również to jakie podejmujemy w danej chwili decyzje jest wynikiem tego co akurat przebiegło nam przez głowę - tego co kiedyś od kogoś usłyszeliśmy, co widzieliśmy, czuliśmy.
Wspomnienia przywołuje najczęściej otaczający nas świat. Idziemy ulicą widzimy jakieś miejsce, przedmiot i nagle się do siebie uśmiechamy. Do siebie i do wspomnień :) Zapachy często również są czynnikiem przywołującym wspomnienia. Nasz mózg przypisuje je do różnych okresów w naszym życiu i właśnie dlatego mandarynki, cynamon, goździki niektórym kojarzą się z Bożym Narodzeniem, ale bywa też tak, że nagle niespodziewanie poczujesz jakąś woń i wiesz, że kojarzy Ci się ona z minioną wiosną ale nie wiesz dlaczego. Nie potrafisz przypomnieć sobie w jakich okolicznościach poznałeś ten zapach ale wiesz że to było wiosną :D Podobnie bywa z muzyką. Słyszysz melodię i albo wywołuje ona uśmiech albo grymas.
Nie zapominajmy więc wspominać pięknych chwil. Trzeba odświeżać je co rusz aby nie zniknęły z naszej głowy. To właśnie one, gdy przyjdzie gorszy czas mogą pomóc nam wrócić do normalności odzyskać radość, dostrzec piękno. Nie warto palić za sobą wszystkich mostów czasem warto wrócić znów na ten sam brzeg! Spojrzeć na świat z dawnej perspektywy i powiedzieć wtedy : umiem żyć! Jeśli jednak jest inaczej szepnąć: nie poddam się jeszcze nie teraz , jak nie ja to kto ? I wszystko nabierze blasku, koloru, którego niestety niektórym wciąż brak :)
Wspomnienia żyją w nas przez cały czas. Nawet teraz w tej chwili. Gdzieś w naszych myślach ciągle przywołujemy przeszłość, to co uważamy za minione. Prawda jest jednak taka, że nawet to co już od nas odeszło nadal żyje - w naszej głowie, w naszym sercu.
Wspomnienia mają dwie postaci: dobrą i złą. Najczęściej i najmniej świadomie odtwarzamy dobre 'kadry', natomiast złe wspomnienia są dla nas najczęściej czymś w rodzaju nauki, wyciągamy z nich wnioski analizujemy, staramy się naprawić to co nie do końca nam wyszło. Na szczęście nie musimy przywoływać złych zdarzeń przez całe nasze życie. Jeśli nie chcemy mogą zniknąć - wystarczy odsuwać je od siebie za każdym razem gdy nas zaczynają gnębić.
Dzięki naszej pamięci formujemy samych siebie. To właśnie wspomnienia kształtują nasz charakter, dzięki nim różnimy się między sobą, zdobywamy różne doświadczenia, inaczej analizujemy błędy i radości. Również to jakie podejmujemy w danej chwili decyzje jest wynikiem tego co akurat przebiegło nam przez głowę - tego co kiedyś od kogoś usłyszeliśmy, co widzieliśmy, czuliśmy.
Wspomnienia przywołuje najczęściej otaczający nas świat. Idziemy ulicą widzimy jakieś miejsce, przedmiot i nagle się do siebie uśmiechamy. Do siebie i do wspomnień :) Zapachy często również są czynnikiem przywołującym wspomnienia. Nasz mózg przypisuje je do różnych okresów w naszym życiu i właśnie dlatego mandarynki, cynamon, goździki niektórym kojarzą się z Bożym Narodzeniem, ale bywa też tak, że nagle niespodziewanie poczujesz jakąś woń i wiesz, że kojarzy Ci się ona z minioną wiosną ale nie wiesz dlaczego. Nie potrafisz przypomnieć sobie w jakich okolicznościach poznałeś ten zapach ale wiesz że to było wiosną :D Podobnie bywa z muzyką. Słyszysz melodię i albo wywołuje ona uśmiech albo grymas.
Nie zapominajmy więc wspominać pięknych chwil. Trzeba odświeżać je co rusz aby nie zniknęły z naszej głowy. To właśnie one, gdy przyjdzie gorszy czas mogą pomóc nam wrócić do normalności odzyskać radość, dostrzec piękno. Nie warto palić za sobą wszystkich mostów czasem warto wrócić znów na ten sam brzeg! Spojrzeć na świat z dawnej perspektywy i powiedzieć wtedy : umiem żyć! Jeśli jednak jest inaczej szepnąć: nie poddam się jeszcze nie teraz , jak nie ja to kto ? I wszystko nabierze blasku, koloru, którego niestety niektórym wciąż brak :)
"Wspomnienia to jedyny wehikuł czasu, jakim dysponujemy " :)
ciekawa produkcja - miliony w sercu !;)
taka tam Iwona :)
wtorek, 20 listopada 2012
Musisz wierzyć... !:)
Na początku naszej drogi Ten Ktoś na Górze pokazuje nam naszą postać u boku innej osoby, wtedy wydaje nam się, że tak już jesteśmy stworzeni, jednak nagle nasze drogi zostają rozdzielone a Ten Ktoś mówi : ' a teraz podążaj taką drogą, aby życie dało Ci ją z powrotem'
Gdy zaczynamy wszystko rozumieć nie pamiętamy tego zdarzenia, jedynie w głowie mamy jakąś "wymyśloną" nieskazitelną postać, której uparcie szukamy we wszystkich zakamarkach swojego życia. Próbujemy odnaleźć jej wszędzie niekoniecznie z dobrym skutkiem. Przyglądamy się uważnie ludziom, którzy nas otaczają powtarzając "nie, to nie to" . Problem tkwi w naszej postawie. Zapominamy o tym, że ta druga osoba też nas szuka. Zapominamy, że jej droga może wcale nie jest łatwiejsza od tej, którą my przebywamy. Pomijamy to, że taka droga łatwo zmienia człowieka, i nadal szukamy tego ideału, którego wcale nie ma. Trzeba umieć rozpoznać tą osobę w wielkim tłumie i wiedzieć,że to właśnie ją widzieliśmy kiedyś, na początku - choćbyśmy najpierw dostrzegali same jej wady. Gdzieś w środku, na dnie serca każdy z nas jest 'ideałem' i nie ważne czy dla samego siebie, dla jednej osoby czy dla całego tłumu. Każdy z nas ma w sobie coś co gdzieś ktoś, nie istotne kto, może nazwać najcenniejszym skarbem.
Bardzo prawdopodobne jest to, że gdy wreszcie druga połówka stanie u naszego boku, tak nagle niespodzianie, w szarym, zwykłym dniu może wydawać nam się znajoma. Jakbyśmy się już znali - przecież tak właśnie jest;)
To tylko wyłącznie od nas zależy czy spotkamy tą osobę czy nie. Wszystko zależy od tego jak przejdziemy naszą drogę - na początku w samotności. Czy pozwolimy na to by inni ludzie czuli się przy nas szczęśliwi i czy będziemy otwarci na to co daje nam los. Jeśli będziemy bez przerwy odrzucać ludzi, których napotykamy na naszej drodze może stać się tak, że Bóg powie : ' Nie. Ty nie zasługujesz na nikogo. Dostałeś już tylu ludzi i wszystkich odtrąciłeś od siebie. Radź sobie sam ." Trzeba więc robić wszystko by zawsze mieć otwarte serce wtedy łatwiej będzie znaleźć to czego szukamy.
Zawsze na Ziemi gdzieś tam nawet daleko jest taka osoba, która szuka Ciebie tak jak Ty szukasz. Znajdziecie się. Może minąć wiele lat, wiele doświadczeń wiele smutku i wiele nieudanych prób ale znajdziecie się choćby na końcu świata. Dostaniesz wreszcie swoje małe Sacrum !:)
" Coś mrugnęło na niebie ...
Błyskawica - pomyślał.
Po chwili dostał wiadomość:
"Kochanie właśnie widziałam spadającą gwiazdę!:)"
Wtedy zrozumiał, że to przeznaczenie. "
z pozdrowieniami ! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


